czwartek, 5 kwietnia 2012

Rozdział 10 cz.2

Wysiedliśmy z limuzyny i udaliśmy się do środka budynku. Nie obyło się bez zdjęć z fanami,autografów i pytań typu :
Kim są te dziewczyny ?
To wasze dziewczyny ? Za brzydkie dla was
I tego typu.Nie przejmowałam się tym za bardzo, ponieważ wiedziałam że związek z gwiazdą musi mieć swoje plusy i minusy.  Po zrobieniu zdjęć itp. poszliśmy wszyscy za kulisy.Harry objął mnie od tułu i szepnął na ucho
-Mam dla ciebie niespodziankę-pocałował mnie w policzek
-Yhym...Jaką ?
-Jak powiem to nie będzie już niespodzianka-uśmiechnął się i poszedł do garderoby przyszykować się.Po paru minutach chłopcy gotowi już wyszli z pomieszczenia.Nie powiem wyglądali zjawiskowo.A szczególnie mój chłopak.Usłyszeliśmy głos rozbrzmiewający się głośnikach. -A teraz przed wami ONE DIRECTION- chłopacy wyszli na scenę,przed wyjściem Harry pocałował mnie i poszli.Przywitali się i zaczęli śpiewać.Najpierw WMYB,Up All night,more than this itd.
Po godzinie chłopcy skończyli śpiewać i już mieli schodzić ze sceny gdy Harry zaczął mówić:
-Kochani chcielibyśmy wam przedstawić wyjątkową dla nas osobę.Jest dla nas przyjaciółką choć znamy się krótko.Sophie Bloom-stałam jak słup za sceną,nie wiedziałam co mam zrobić.Harry podszedł do mnie i złapał mnie za rękę. Nie bój się - szepnął
Weszłam za nim na scenę i ujrzałam tysiące piszczących dziewczyn. Stanęłam obok Hazzy i czekałam na jego reakcję.
-To jest Sophie, moja dziewczyna którą kocham najmocniej na świecie-powiedział i złożył na moich ustach namiętny pocałunek.Każdy zaczął bić brawo,wiedziałam że w tej chwili mam rumieńce.Czułam się tak jakoś dziwnie?Sama nie wiem jak to nazwać...z jednej strony cieszyłam się i byłam dumna z Harrego, że postanowił ogłosić światu że jesteśmy razem.Ale z drugiej strony wiedziałam,że nie obędzie się teraz bez przykrych słów ze strony niektórych fanów.
Zeszliśmy ze sceny, ja podziękowałam swojemu chłopakowi pocałunkiem w usta i stanęłam gdzieś z boku ponieważ chłopcy poszli rozdawać autografy itp. Usłyszałam nagle  swój dzwonek telefonu.Wyjełam go a na wyświetlaczu pojawił się nieznany numer.
-Halo ? -odebrałam po drugiej stronie usłyszałam ten sam lekko ochrypnięty głos, ten którego już nie chciałam usłyszeć.Tak to był on ...

Rozdział 10 cz.1

-EJ Sophie wstawaj-usłyszałam czyjś głos nad uchem. Był to Niall.
-Która godzina i czemu mnie budzisz ? -zapytałam z grymasem na twarzy
-Jest po 12, trochę pospałaś a mamy na dzisiaj plany -zaśmiał się
-Jakie plany?-zapytałam podnosząc się niechętnie z łóżka
-A zobaczysz, ubieraj się raz i schodź na dół.Harry zrobił śniadanie.
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki. Zrobiłam poranną toaletę i się ubrałam.Po chwili zeszłam na dół do kuchni. Każdy siedział już przy stole i jadł kanapki. Usiadłam koło Harrego na krześle i zaczęłam jeść.
-To co to za plany na dzisiaj -zapytałam przeżuwając kanapkę
-Zabieramy cię na nasz koncert- uśmiechnął się Zayn- Sorki was -spojrzał na Lili i puścił jej oczko
-Na serio ? O której jest ? -zapytałam nie dowierzając
-O 17,ale o 16 pod was przyjdziemy więc macie jeszcze czas -odpowiedział Louis
Dokończyliśmy jeść śniadanie po czym razem z Lili i Davidem poszliśmy do domu cioci.
Dom zastaliśmy pusty co nie powiem trochę nas zdziwiło. Na lodówce wisiała karteczka która mieliśmy nadzieje nam trochę wyjaśni to wszystko. 

 Pojechałam razem z Alice załatwić parę spraw będziemy na wieczór.Zróbcie jakieś zakupy, bo lodówka świeci pustkami ;)        
                                                                                                       Tata; Alice 
Ok jedyne co mnie zastanawiało to jakie sprawy ma mój tata do załatwiania w Londynie ale dobra nie ważne.Poszliśmy więc do pobliskiego marketu zrobić zakupy tak jak nas poproszono. Kupiliśmy parę bułek,warzyw,soki,jakieś jogurty i inne rzeczy. Po rozpakowaniu zakupów postanowiliśmy wejść na skypa pogadać ze znajomymi z Polski.Jednak chciałam jeszcze zapytać przyjaciół jak im się podoba w Londynie itp.Po wejściu do mojego pokoju od razy przeszłam do rzeczy. 
-No to mówicie jak wrażenia ? Co sądzicie o chłopcach, o Londynie?
-No wiesz jak na razie jest spoko.Londyn jest piękny i mi się tu podoba, a co do chłopaków to nic nie mam.Są fajni -powiedział David i spojrzał na Lili dając jej prawo do głosu ;) 
-No mi też się tu podoba i też lubię chłopaków- uśmiechnęła się  
-A w szczególności chyba Nialla ? A właśnie coś się pomiędzy wami wydarzyło jak wyszliście ?  -dopytywałam 
-Nic szczególnego, rozmawialiśmy trochę,lepiej się poznaliśmy.Lubie go, fajny jest-spojrzeliśmy z Davidem na nią ''podejrzliwie''-No dobra podoba mi się-powiedziała ściszając ton głosu.Zaśmialiśmy się i w końcu postanowiliśmy zadzwonić do znajomych dostępnych na skypie.
Wiedziałam od samego początku że się polubią.Z resztą widziałam jak Niall na nią patrzy,spodobała mu się na 100% .No ale dobra zadzwoniliśmy na naszej dobrej koleżanki Ani.Porozmawialiśmy trochę,dowiedzieliśmy się paru plotek -wesołych i tych mniej.Mam na myśli te mniej, że mój były chłopak przeprowadza się do Londynu. Wspominałam coś o nim ? Nie? No to już mówię . Ma na imię Alex i chodziłam z nim pół roku.Sądziłam że jest tym jedynym,no ale się myliłam.Zdradził mnie z pierwszą lepszą.To właśnie przez niego nie wierzyłam już w miłość.Tak mi się przynajmniej wydawało dopóki się nie pojawił Hazza.
Zastanawiało mnie dlaczego tak uległam Harremu.Fakt zakochałam się w nim,ale wiedziałam że lubi bawić się kobietami.Jednak czułam, że tym razem może coś z tego wyjść,że nie zostawi mnie tak jak Alex. Znaliśmy się tydzień,a czułam jakbyśmy się znali wiele lat.Przy nim mogłam być sobą.No dobra chyba się trochę już rozczuliłam. Postanowiliśmy zrobić jakiś obiad.Przy gotowaniu zupy bodajże pomidorowej-tak nie wiedziałyśmy z Lili co gotujemy,ale to u nas normalne-postanowiłam zapytać Davida co go gryzie.Był nieobecny od kąt tu jesteśmy. Jak nie on.
-David,powiesz nam co jest grane? Nic się nie odzywasz, jak nie ty
-Emm...no chodzi o to że ty jesteś z Harrym, a Lili kręci z Niallem, a ja nie mam nikogo.No co prawda w Polsce miałem dość sporo dziewczyn,ale jednak to były dość przelotne związki,a teraz nagle zebrało mi się na jakiś poważny i nie ma nikogo-powiedział trochę załamującym się głosem 
-Ej spokojnie znajdziesz sobie kogoś.Jak chcesz to przecież chłopaki cię mogą z jakąś laską zapoznać może akurat wam się uda ;d  - uśmiechnęła się do niego Lili
WoW po tej jakże udanej męczarni udało nam się ugotować tą zupę.Nie była najgorsza dało się przełknąć.Z racji tego że było już po 15 zaczęłyśmy się szybko szykować na koncert. 
Ledwo co się wyrobiłyśmy,ale jednak zdążyłyśmy.O równej 16 usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.Napisałam aby kartke z wiadomością gdzie jedziemy i żeby się o nas nie martwili i mogliśmy wychodzić.Na powitanie dostałam soczystego buziaka w usta od Harrego,a Lili od Nialla w policzek.Uśmiechnęłyśmy się do siebie i razem z Davidem wsiedliśmy do limuzyny.Tak limuzyny ;] chłopcy się postarali.Podczas drogi Louis David i Liam cały czas żartowali i się śmiali jak opętani.Niall z Lili też sobie rozmawiali, jeśli wrzucanie sobie do buzi żelków,śmianie się z własnej głupoty i szeptanie sobie nawzajem coś do ucha można nazwać rozmową.Ja razem z Harrym gadaliśmy sobie z Zaynem i w między czasie się całując.Poprosiłam Zayna żeby na koncercie zapoznał może się z jakimiś dziewczynami i przedstawił jedną Davidowi.Oczywiście się zgodził ;] Lubiłam tego gościa można z nim było porozmawiać na poważnie jak i na żarty.Po pół godzinnej jeździe wreszcie dojechaliśmy pod budynek gdzie miał się odbyć koncert.

 
Nowa postać-Alex 17 lat.Były chłopak Sophie, nie powiem trochę namiesza w jej życiu 



Rozdział 9 cz.2

Razem i Lili i Davidem postanowiliśmy pójść do jakiegoś centrum handlowego.Przydało by mi się parę nowych ubrań-pomyślałam zakładając buty.Gdy doszliśmy do centrum wpadliśmy do pierwszego sklepu który ujrzeliśmy. Kupiłam parę bluzek,spodnie,bluzę i naszyjnik w kształcie sowy. Lili też kupiła sobie parę ubrań tak jak ja i David.Po drodze do domu zaszliśmy jeszcze do najbliższej kawiarni.Pogadaliśmy tam trochę i ruszyliśmy w kierunku domu.Nie zauważyliśmy nawet że było już po 18.Szybko czas leci.
Po drodze zadzwonił do mnie Hazza i zaproponował żebyśmy przyszli do nich na seans filmowy.Zgodziliśmy się przy okazji zapoznam Lili z chłopakami.Po wejściu do domu, porozmawialiśmy z tatą i ciocią i uprosiliśmy o zostanie na noc u chłopców. Poszliśmy do pokojów przebrać się i zabrać najpotrzebniejsze rzeczy.Po ok. godzinie byliśmy już gotowi do wyjścia.Pożegnaliśmy się i wyszliśmy.
Drzwi do domu chłopków otworzył nam wesoły Niall. Po ujrzeniu mojej przyjaciółki mało co nie opadła mu szczęka xD wyglądał mniej więcej tak : O.O 
Zaśmiałam się razem z Davidem bo Lili w cale lepiej nie wyglądała. Czyżby miłość od pierwszego wejrzenia ? Ciekawe, zawsze Lili mówiła, że nie zbyt przepada za One Direction, ale może w końcu to się zmieni ? Kto wie...
-To jest Lili a to Niall- przerwałam ciszę 
-Hej-odpowiedział blondyn i podał rękę Lili 
-Hej-odpowiedziała 
Weszliśmy do środka,gdzie reszta chłopaków siedziała na kanapie w salonie. Podbiegli do mojej przyjaciółki się zapoznać i przywitać się ze mną i Davidem.Harremu dałam buziaka w policzek i go przytuliłam. Spojrzał na mnie wzrokiem jakby mówił '' tylko tyle?'',ja się tylko do niego uśmiechnęłam.Lili z Niallem praktycznie nie odrywali od siebie wzroku. 
-Widać coś się tu szykuje-zaśmiał się David po czym przyjaciółka i Horan spalili buraka.
-To co najpierw oglądamy-zapytałam siadając na kolanach loczka.
-Najpierw jakaś komedia, później przygodówka a na koniec horror - odpowiedział podekscytowany Louis 
-Mi pasuje - krzyknęła Lili i usiadła pomiędzy Davidem, a Nillem.Najwyraźniej nasz żarłok się ucieszył z tego.Przez całe 2 filmy przytulałam się do Harrego i całowaliśmy się.Długo trochę nie ? xD Nasz spokój przerwał Niall :
-Ej skończyło się jedzenie, idę do sklepu -krzyknął, a my zaczęliśmy się śmiać-Lili idziesz ze mną ? -zapytał
-Uuu, a po co ci ona sam nie trafisz -zaśmiał się Liam
-Nie.Ja ...ja tylko tak się pytam-spuścił głowę Horan 
 -Tak pewnie czemu nie -zaśmiała się Lili i po chwili razem wyszli,a my wróciliśmy do oglądaniu filmu
Nadszedł czas na horror.W połowie filmu już praktycznie zasypiałam, no cóż było już po północy a ja nocnym Markiem nie jestem.Harry musiał to już zauważyć więc zaproponował żebyśmy poszli spać.
-Tylko mi tam grzecznie nie chce być wujkiem -zaśmiał się Zayn
-Postaramy się opanować,chociaż to może być trudne-zaśmiał się loczek, po czym oberwał ode mnie za to w głowę.
Poszłam do łazienki przebrać się i umyć.Kiedy weszłam do pokoju chłopaka, on leżał na łóżku i spał.Nie zdążył się nawet przebrać, ale wyglądał tak słodko i nie miałam serca żeby go budzić.Położyłam się koło niego i po chwili odpłynęłam.

Rozdział 9 cz. 1

Obudziłam się na nagim torsie Hazzy. On już nie spał. Bawił się moimi włosami i całował.
-Długo już nie śpisz- zapytałam
-Od jakiś 30 minut
Spojrzałam na zegarek, było po 10 więc czas już wstawać.
-Chodź, musimy zejść na dół na śniadanie
-Niee, mi jest dobrze tak jak teraz-zaśmiał się i wrócił do całowania
-No proszę cie, chodźmy strasznie jestem głodna -zaśmiałam się
-Jeszcze kilka minut-powiedział nie przerywając poprzedniej czynności
Leżeliśmy jeszcze przez chwilę całując się i przytulając, aż do pokoju wparował Louis.
-Dobra koniec tych czułości gołąbeczki, śniadanie na was już czeka
-Już,już daj nam chwilkę-odpowiedział Harry a Lou wyszedł
Wstałam niechętnie z łóżka, zabrałam swoje wczorajsze ciuchy i udałam się do łazienki. Napuściłam do wanny wody i weszłam do niej. Założyłam słuchawki na uszy i zaczęłam śpiewać piosenkę którą właśnie słuchałam. Byłam tak zajęta swoimi ''ambitnymi'' zajęciami, że nie zauważyłam, że ktoś wszedł do pomieszczenia. Oczywiście musiał to być Harry ;)
-Mogę się do ciebie przyłączyć ? -zapytał ruszając brwiami
-Harry! Puka się! Wyjdź mi stąd -krzyknęłam
-No, mi nie pozwolisz ? -popatrzył na mnie swoimi pięknymi zielonymi oczami
-Tak, tobie w szczególności nie pozwolę – wytyknęłam mu język
-No wiesz, nawet się do mnie nie odzywaj-odwrócił głowę i wyszedł z łazienki.
Wyszłam z wanny,ubrałam się i zeszłam do kuchni. Każdy już siedział przy stole i zajadał się jajecznicą, podejrzewam że była ona przygotowana przez Liama. Usiadłam obok Harrego.
-Nadal się na mnie gniewasz -szepnęłam mu do ucha i pocałowałam w usta
-Na ciebie długo nie można
-Dobra dosyć tej wymiany śliny -krzyknął Niall, zaczęliśmy się śmiać
Po skończonym śniadaniu razem z Davidem udaliśmy się do domu cioci. Częściej teraz przebywamy u chłopaków xD Otworzyłam drzwi do domu i wiecie kogo zobaczyłam ?
Tatę mojego tatę siedzącego na kanapie popijającego kawkę z ciocią i … chwila, że kto tam siedzi ? Lili? Nie możliwe !
-Hej kochanie-powiedziała i podbiegła do mnie z bananem na twarzy Lili
-Nie możliwe..ale jak to ?-pytasz wtulając się w nią
-Przyleciałam do Polski, a tam twój tata zaproponował mi wyjazd tutaj-odpowiedziała ciągle się uśmiechając
-Dziękuje ci-powiedziałam i wtuliłam się w mojego tatę-A tak w ogóle to cześć wam
David przywitał się z nimi i razem z Lili poszliśmy do mojego pokoju.Opowiedziałam jej wszystko i nie mogła uwierzyć w to,że spełniło mi się marzenie poznania 1d.
-Obiecuje ci że ty też ich poznasz- uśmiechnęłam się 
-No ja myślę 
-To co robimy-zapytał David
-Hmm.. możemy iść na zakupy,pozwiedzać Londyn albo siedzieć w domu albo zwyczajnie pójść do chłopaków ?-zapytała Lili
-Zostańmy może w domu, chcemy się tobą nacieszyć odpowiedziałam i zrobiliśmy wszyscy niedźwiadka 
Zeszliśmy na dół do taty i cioci.Oglądali jakiś film,śmiejąc się przy tym i rozmawiając.Dosiedliśmy się do nich i oglądaliśmy film. W trakcie filmu poczułam,że przyszedł mi sms.
 Hej kochanie ;** Co powiesz na spacer albo kino? Harry xxx 

Hej ;* Niestety ale nie mogę.Przyleciała do mnie przyjaciółka chce z nią spędzić trochę czasu.Niedługo ją poznacie ;d  - Odpisałam

Rozdział 8

-Bo...Wiesz to może dziwne, bo znamy się od niedawna ale coś do ciebie poczułem.Zakochałem się w tobie
-Jejciu,Hazza to było...-nie dokończyłam bo przerwał mi
-Wiem, wiem co sobie możesz myśleć,ale taka jest prawda ja...-tym razem to on nie dokończył, bo pocałowałam go. Wplótł swoje palce w moje włosy i zaczął całować delikatnie, ale namiętnie.Czułam przez pocałunek jak się uśmiecha. Nie mogłam w to uwierzyć, całowałam się z nim, może jemu też zależy ? A może robi to po to, żeby zdobyć kolejną dziewczynę? Nie chciałam się angażować w związek który by był tylko na chwilę, ale liczyła się ta chwila.
-Wracamy już - pierwsze co palnęłam po pocałunku, nie umiałam nic sensownego wymyślić
-Liczyłem, że jeszcze tu posiedzimy i nacieszymy się chwilą- uśmiechnął się pokazując rząd białych zębów
-W sumie to ja po części też miałam taką nadzieje-zaśmiałam się
Położyłam głowę na jego ramieniu i rozmawialiśmy tak chyba do 19.Nie zapomną tej chwili,tego pocałunku,tego wyznania i tego miejsca.Był to chyba najwspanialszy dzień w moim dotychczasowym życiu,ale jeszcze się nie skończył.
-Harry chyba powinniśmy już wracać-powiedziałam z grymasem na twarzy 
-Tak, chyba masz racje, a było tak fajnie-powiedział i pocałował mnie 
Złapał mnie za rękę i poszliśmy w stronę domu cały czas rozmawiając i całując się momentami.Kiedy doszliśmy do domu chłopców otworzyliśmy drzwi,a to co zobaczyliśmy nas przeraziło.No przynajmniej mnie,ale sądząc po minie Hazzy też go to za bardzo nie ucieszyło.
Po całym domu walały się na podłodze kawałki jedzenia,ubrania,różne przedmioty. Niall z Louisem leżeli na kanapie,David z Zaynem grali w karty, a Liam rozmawiał przez telefon i Daniell(jego dziewczyną).
-Co tu się stało ?!-krzyknął Harry 
-No była mała imprezka taka i trochę został bałagan-powiedział śmiejąc się Niall 
-Nie łaska było posprzątać ? -zapytałam 
-Oj tam, zaraz się tym zajmiemy, a czy my o czymś nie wiemy ?-zapytał David spoglądając na nasze ręce,za które się trzymaliśmy 
-No tak. Jesteśmy razem - ucieszył się Harry i pocałował mnie w usta 
Zaczęli nam bić brawo i gratulować. 
-Jeśli już ochłoniecie po tej ''sensacji'' to może obejrzymy jakiś film? 
-haha...ok ja stawiam na jakiś horror-powiedział Zayn i wskoczył na kanapę 
-Liam wybieraj ty tym razem,który mamy oglądać-odpowiedział Louis 
-Ale ja się boje horrorów, nie będę po nich mogła znowu spać-powiedziałam i zrobiłam oczy jak ze shreka mając na dzieje, że włączą jakąś komedie 
-Harry ma dwuosobowe łóżko-zaśmiał się Zayn- więc możecie razem spać ;d
-Mi tam pasuje-uśmiechnął się Harry i poruszał znacząco brwiami
-haha, nie myśl sobie za dużo słońce-poczochrałam mu włosy i pocałowałam w policzek
-Dobra, koniec tych czułości oglądamy Halloween 2-krzyknął Niall
-Ale najpierw ogarnijmy ten bałagan-powiedział Harry i wziął się za zbieranie rzeczy
-No niech ci będzie kochanie-krzyknął Lou i podbiegł do niego i zaczął ściskać
-Czy ja mam się czuć zazdrosna- zapytałam z udawaniem, że się obraziłam 
-Oczywiście,że nie.Jestem tylko i wyłącznie twój-zaśmiał się Harry podbiegając do mnie i przytulając
Po 10 min. sprzątania mogliśmy wreszcie usiąść i spokojnie oglądając film.
Usiadłam na kolanach Hazzy i zaczęliśmy oglądać.Nie które sceny na prawdę przestraszyły mnie, że musiałam się wtulić w Harrego.Oglądaliśmy później jeszcze jakieś 2 filmy i tak do 2 w nocy.
-Harry pójdę już chyba do domu-powiedziałam ziewając 
-Nie pójdziesz o tej godzinie do domu, zadzwonię do twojej cioci i powiem że zostajecie na noc-odparł Harry
-No,dobrze już nie mam siły się z tobą kłócić, tylko gdzie będziemy spać-zapytałam
-David będzie spał w wolnej jednej sypialni, a ty ze mną
-Tylko mi tam bez wygłupów, nie chce zostać wujkiem-zaśmiał się David
-Jeszcze chyba nie planujemy mieć dzieci z Harrym 
Po tej ''interesującej'' rozmowie udaliśmy się do sypialni. 
-Dasz mi jakąś bluzkę -zapytałam Harrego kiedy byliśmy już u niego w pokoju
Pogrzebał trochę w garderobie i przyniósł koszulkę z napisem ''I love you most of the world '',zaczęłam się przeraźliwie z tego śmiać.
-Dobra idę się przebrać-pomachałam mu i udałam się do łazienki 
Wzięłam szybki prysznic, zmylam makijaż i przebrałam się w bluzkę.Zakrywała mi ledwo co pośladki,ale co tam, wyszłam z łazienki u poszłam do pokoju loczka.On leżał na łóżku w samych bokserkach,położyłam się koło niego.Zaczął całować mnie po szyi i głaskać po włosach.
-Słodkich snów kochanie-szepnął mi do ucha
Zasnęłam dość szybko z myślą co się dzisiaj wydarzyło

Rozdział 7

Zbliżył swoje usta do moich i delikatnie je musnoł.Tak, tak wiem, każda ich fanka by krzyczała z radości,że Harry Styles ją pocałował.Ja jednak postanowiłam że zachowam spokój.Słyszałam śmiechy reszty i czułam w brzuchu motylki.Coś mi się wydawało, że ten pocałunek nie trwał tylko 15 sec. tylko o wiele dłużej.
Wiem że może znamy się tylko parę dni, ale przez ten pocałunek poczułam, że chyba czuję coś do Hazzy.To nie było uczucie takie jak do Davida -przyjaźń czy koleżeństwo- to było coś większego. No fajnie, zakochałam się w chłopaku którego znam od paru dni-pomyślałam
Kiedy Harry się ode mnie odkleił zrobił się czerwony.
-Uuu..Harry było gorąco- zaśmiał się Zayn
-To było tylko wyzwanie, nie myśl sobie- powiedział Harry po czym spuścił głowę- To gramy dalej ?-zapytał
-Pewnie-krzyknęli chłopcy 
Wypadło na Davida i wybrał prawdę. 
-A więc powiedz jesteś prawiczkiem -zapytał Harry uśmiechając się
 -No ej.. miały być normalne pytania jak już-odp. oburzony David
-No i są ;p -zaśmiał się Liam -to odpowiadaj 
Oczywiście wiedziałam, że nie jest, jako przyjaciółka wiedzieliśmy o sobie wszystko tak podejrzewam haha ;d 
-No,ee....nie nie jestem - wydukał David 
-Uhuhu to z kim miałeś okazje stracić -śmiał się Niall 
-Miało być jedno pytanie-powiedziałam
-Czy ty go bronisz, a może to z tobą robił to pierwszy raz co ? - zapytał Harry po czym lekko posmutniał 
-Miało być jedno pytanie tak ? A więc gramy dalej - powiedział lekko zdenerwowany David i zakręcił butelką 
Graliśmy chyba tak do 15, aż nam się znudziło. 
-Chce mi się jeść-powiedział,a raczej krzyknął Niall
-Zamawiamy pizze- zapytał Lou i Harry w tym samym czasie i zaczęli się śmiać
Po pół godziny przywieźli ich wymarzoną pizze i zaczęli jeść.
-Sophie ty nie jesz ? -zapytał troskliwie Louis 
-Nie nie mam jakoś ochoty
-No proszę cię jeden przynajmniej kawałek 
-Louis ! nie chcę na prawdę
Chłopcy wygłupiali się oczywiście przy jedzeniu, nie obyło by się bez tego ;d Postanowiłam pójść do łazienki się ogarnąć, chociaż trochę.Jak pomyślałam tak zrobiłam,byłam w łazience i właśnie poprawiałam makijaż kiedy ktoś zapukał do łazienki.
-Mogę - zapytał znajomy głos, podejrzewałam że to Harry 
-Tak, wejdź
-Po co się malujesz ? -zapytał z mina O.o 
-Żeby być ładniejszą ? Tak,właśnie chyba dlatego-odpowiedziałam sama sobie na pytanie 
-Jesteś ładna i bez makijażu -powiedział i się zarumienił
WoW, tyle co o nich wiedziałam, a w szczególnie o Hazzie i nigdzie nie było mowy o tym, że Harry się rumieni przy jakiejkolwiek dziewczynie.Nie no ok.
-A może masz ochotę na spacer- zapytał nieśmiało 
-Jasne, tylko czy reszta będzie chciała
-Chodziło mi raczej,żebyśmy sami wyszli -uśmiechnął się lekko 
-Aa..tak pewnie, czemu nie ;d. Tylko pójdę do domu się przebior, bądź u mnie za 15 min. -powiedziałam to po czym wybiegłam z domu.
***Perspektywa Harrego***
Nigdy nie czułem czegoś takiego do dziewczyny.Strasznie mi się podoba, mimo że znamy się tylko parę dni.
Kiedy na mnie wpadła i ujrzałem jej piękne oczy. 
Co ja wygadywałem, ona z tego co wiem przyjechała tu tylko na wakacje, nie mogłem się w niej zakochać.
Cóż rozum nie pozwalał, ale serce coraz bardziej się w niej zakochiwało.A co jeśli ona do mnie tego nie czuje? Zostanę wyśmiany,odrzucony ? Stop ! Myśl pozytywnie- powtarzałem sobie po cichu siedząc w pokoju. 
-Dobra to ja chyba muszę już iść-krzyknąłem do chłopaków zbiegając ze schodów.
-A gdzie idziesz ? I gdzie Sophie?-zapytał David
-Sophie poszła do domu.Nie bójcie się zajmę się nią- i wyszczerzyłem się jak tylko mogłem 
-Tylko nie zajmuj się nią za dobrze - powiedział ze śmiechem Zayn 
Wytyknąłem muu język i pobiegłem do domu Sophie.
******

No w miarę byłam gotowa.Nawet ładnie wyglądałam.Miałam na sobie krótkie dżinsowe spodenki,koszulkę z napisem '' I love You'' i parę dodatków.
Usłyszałam dzwonek do drzwi i pobiegłam na dół otworzyć.W nich stał uśmiechnięty loczek.Mogłam na jego piękne oczy i uśmiech patrzeć całymi dniami. Po prostu uwielbiałam to w nim.
-Możemy iść-wyrwał mnie z rozmyślań Harry
-Tak ,pewnie
Szliśmy tak przez dobre 15 minut w stronę parku,a dokładniej jednej ławki.Całą drogę gadaliśmy,tematy nam się nie kończyły,ale jednak miejscami czułam że Harry jest jakiś nieobecny.
Usiedliśmy razem na ławce i postanowiłam z nim o tym porozmawiać.
-Harry...co się dzieje ? Widzę że coś jest nie tak.-zapytałam niepewnie 
-Bo...

Rozdział 6

-Ej. No wstawaj już-krzyczał David stojący obok mojego łóżka
-Która godzina-zapytałam chowając głowę pod poduszkę
-No po 9, pamiętasz mamy iść do chłopaków na śniadanie
No tak zapomniałam,szybko wstałam z łóżka poszłam do garderoby wybrać jakieś ciuchy,a następnie do łazienki.Umalowałam się, włosy związałam w koka, przebrałam się z piżamy i już byłam gotowa do wyjścia.na dole czekałam jeszcze trochę na Davida.Zostawiłam kartkę cioci, która jeszcze spała z wiadomością gdzie będziemy. Przyjaciel wreszcie się pojawił i poszliśmy do domu sąsiadów. Zapukałam do drzwi, a przede mną stanął Louis w samych bokserkach.
-Jejciu mógłbyś się ubrać- rzuciłam śmiejąc się i zasłaniają oczy
-Kiedy tak czuję się o wiele lepiej- odpowiedział śmiejąc się
Weszliśmy do środka i usiedliśmy przy stole.Harry przygotował naprawdę smaczne naleśniki.Zjadłam chyba ze 4.
-I jak smakowały ? -spytał Harry patrząc na mnie
-Tak były wspaniałe, to co teraz robimy, bo my z Davidem nie mamy żadnych planów- powiedziałam i spojrzałam na chłopaków
-Możemy pooglądać filmy,zagrać w coś, pójść nad basen albo na plaże. co wy na to ? -zapytał Zayn
-To może zagramy w butelkę obok basenu co ?-zaproponował David
-Jasne -odpowiedzieliśmy chórem i zaczęliśmy się śmiać
Przeszliśmy na dwór i usiedliśmy obok basenu.Liam przyniósł jakąś butelkę i zaczęliśmy grać.Pierwszy zakręcił Louis i wypadło na Liama.
-Prawda czy wyzwanie- zapytał
-Prawda-odpowiedział Liam
-A więc kiedy ostatnio spałeś z Daniell (jego dziewczyną) i czy było fajnie ?
-2 tygodnie temu i było świetnie - powiedział po czym poruszał śmiesznie brwiami
Teraz on zakręcił butelką i wypadło na Harrego.
Wyzwanie- krzyknął Harry
-A więc pocałuj się namiętnie z Sophie - powiedział po czym się zaśmiał
-Aa... mi pasuje, a tobie -zapytał i spojrzał na mnie ja tylko pokiwałam znacząco głową. 
- Aile ma trwać- zapytał reszty
-15 sekund- krzyknął Niall