-EJ Sophie wstawaj-usłyszałam czyjś głos nad uchem. Był to Niall.
-Która godzina i czemu mnie budzisz ? -zapytałam z grymasem na twarzy
-Jest po 12, trochę pospałaś a mamy na dzisiaj plany -zaśmiał się
-Jakie plany?-zapytałam podnosząc się niechętnie z łóżka
-A zobaczysz, ubieraj się raz i schodź na dół.Harry zrobił śniadanie.
Wzięłam ciuchy i poszłam do łazienki.
Zrobiłam poranną toaletę i się ubrałam.Po chwili zeszłam na dół do
kuchni. Każdy siedział już przy stole i jadł kanapki. Usiadłam koło
Harrego na krześle i zaczęłam jeść.
-To co to za plany na dzisiaj -zapytałam przeżuwając kanapkę
-Zabieramy cię na nasz koncert- uśmiechnął się Zayn- Sorki was -spojrzał na Lili i puścił jej oczko
-Na serio ? O której jest ? -zapytałam nie dowierzając
-O 17,ale o 16 pod was przyjdziemy więc macie jeszcze czas -odpowiedział Louis
Dokończyliśmy jeść śniadanie po czym razem z Lili i Davidem poszliśmy do domu cioci.
Dom zastaliśmy pusty co nie powiem
trochę nas zdziwiło. Na lodówce wisiała karteczka która mieliśmy
nadzieje nam trochę wyjaśni to wszystko.
Pojechałam razem z Alice załatwić parę spraw będziemy na wieczór.Zróbcie jakieś zakupy, bo lodówka świeci pustkami ;)
Tata; Alice
Ok jedyne co mnie zastanawiało to
jakie sprawy ma mój tata do załatwiania w Londynie ale dobra nie
ważne.Poszliśmy więc do pobliskiego marketu zrobić zakupy tak jak nas
poproszono. Kupiliśmy parę bułek,warzyw,soki,jakieś jogurty i inne
rzeczy. Po rozpakowaniu zakupów postanowiliśmy wejść na skypa pogadać ze
znajomymi z Polski.Jednak chciałam jeszcze zapytać przyjaciół jak im
się podoba w Londynie itp.Po wejściu do mojego pokoju od razy przeszłam
do rzeczy.
-No to mówicie jak wrażenia ? Co sądzicie o chłopcach, o Londynie?
-No wiesz jak na razie jest
spoko.Londyn jest piękny i mi się tu podoba, a co do chłopaków to nic
nie mam.Są fajni -powiedział David i spojrzał na Lili dając jej prawo do
głosu ;)
-No mi też się tu podoba i też lubię chłopaków- uśmiechnęła się
-A w szczególności chyba Nialla ? A właśnie coś się pomiędzy wami wydarzyło jak wyszliście ? -dopytywałam
-Nic szczególnego, rozmawialiśmy
trochę,lepiej się poznaliśmy.Lubie go, fajny jest-spojrzeliśmy z Davidem
na nią ''podejrzliwie''-No dobra podoba mi się-powiedziała ściszając
ton głosu.Zaśmialiśmy się i w końcu postanowiliśmy zadzwonić do
znajomych dostępnych na skypie.
Wiedziałam od samego początku że
się polubią.Z resztą widziałam jak Niall na nią patrzy,spodobała mu się
na 100% .No ale dobra zadzwoniliśmy na naszej dobrej koleżanki
Ani.Porozmawialiśmy trochę,dowiedzieliśmy się paru plotek -wesołych i
tych mniej.Mam na myśli te mniej, że mój były chłopak przeprowadza się
do Londynu. Wspominałam coś o nim ? Nie? No to już mówię . Ma na imię
Alex i chodziłam z nim pół roku.Sądziłam że jest tym jedynym,no ale się
myliłam.Zdradził mnie z pierwszą lepszą.To właśnie przez niego nie
wierzyłam już w miłość.Tak mi się przynajmniej wydawało dopóki się nie
pojawił Hazza.
Zastanawiało mnie dlaczego tak
uległam Harremu.Fakt zakochałam się w nim,ale wiedziałam że lubi bawić
się kobietami.Jednak czułam, że tym razem może coś z tego wyjść,że nie
zostawi mnie tak jak Alex. Znaliśmy się tydzień,a czułam jakbyśmy się
znali wiele lat.Przy nim mogłam być sobą.No dobra chyba się trochę już
rozczuliłam. Postanowiliśmy zrobić jakiś obiad.Przy gotowaniu zupy
bodajże pomidorowej-tak nie wiedziałyśmy z Lili co gotujemy,ale to u nas
normalne-postanowiłam zapytać Davida co go gryzie.Był nieobecny od kąt
tu jesteśmy. Jak nie on.
-David,powiesz nam co jest grane? Nic się nie odzywasz, jak nie ty
-Emm...no chodzi o to że ty jesteś
z Harrym, a Lili kręci z Niallem, a ja nie mam nikogo.No co prawda w
Polsce miałem dość sporo dziewczyn,ale jednak to były dość przelotne
związki,a teraz nagle zebrało mi się na jakiś poważny i nie ma
nikogo-powiedział trochę załamującym się głosem
-Ej spokojnie znajdziesz sobie
kogoś.Jak chcesz to przecież chłopaki cię mogą z jakąś laską zapoznać
może akurat wam się uda ;d - uśmiechnęła się do niego Lili
WoW po tej jakże udanej męczarni
udało nam się ugotować tą zupę.Nie była najgorsza dało się przełknąć.Z
racji tego że było już po 15 zaczęłyśmy się szybko szykować na koncert.
Ledwo co się wyrobiłyśmy,ale
jednak zdążyłyśmy.O równej 16 usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.Napisałam
aby kartke z wiadomością gdzie jedziemy i żeby się o nas nie martwili i
mogliśmy wychodzić.Na powitanie dostałam soczystego buziaka w usta od
Harrego,a Lili od Nialla w policzek.Uśmiechnęłyśmy się do siebie i razem
z Davidem wsiedliśmy do limuzyny.Tak limuzyny ;] chłopcy się
postarali.Podczas drogi Louis David i Liam cały czas żartowali i się
śmiali jak opętani.Niall z Lili też sobie rozmawiali, jeśli wrzucanie
sobie do buzi żelków,śmianie się z własnej głupoty i szeptanie sobie
nawzajem coś do ucha można nazwać rozmową.Ja razem z Harrym gadaliśmy
sobie z Zaynem i w między czasie się całując.Poprosiłam Zayna żeby na
koncercie zapoznał może się z jakimiś dziewczynami i przedstawił jedną
Davidowi.Oczywiście się zgodził ;] Lubiłam tego gościa można z nim było
porozmawiać na poważnie jak i na żarty.Po pół godzinnej jeździe wreszcie
dojechaliśmy pod budynek gdzie miał się odbyć koncert.
Nowa postać-Alex 17 lat.Były chłopak Sophie, nie powiem trochę namiesza w jej życiu

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz