Rano obudził mnie głos muzyki,a dokładniej piosenki jednej z moich ulubionych ''Stole
My Heart'' dobiegający z domu chłopaków. O tej godzinie żeby już coś
robić- pomyślałam i spojrzałam na zegarek- było po 11, więc tym razem to
ja sobie pospałam.Wstałam z łóżka niechętnie i poszłam do łazienki się
przebrać i odświeżyć się. Zajęło mi to może z 20 min. David poszedł z
ciocią do centrum aby coś pooglądać. Zostawili kartke na stole. Przy
śniadaniu wciąż słyszałam piosenki puszczane z domu chłopaków. Tym
razem była to One Thing. Było mi głupio z powodu, że wczoraj zapomniałam
o spotkaniu z Harrym. Każda fanka czeka aby conajmniej spotkać na ulicy
swego idola a ja zapomniałam o "randce". Przebrałam sie w strój
kompielowy i poszłam sie przejść po ogrodzie i wokół zjawiskowego basenu
cioci.
-Sophie!- usłyszałam za sobą znajomy głos i sie odwróciłam.
Przy płocie stał oparty o sztachety Harry w samych spodenkach.
-Harry- moje usta ułożyły się w banana
:D- naprwde przepraszam że wczoraj się nie spotkaliśmy ale niestety
późno wróciłam z miasta i byłam okropnie zmeczona i przez to niesety
nawet zapomniałam odwołać spotkania.
Podeszłam do płotu i spojrzałam w jego zielone oczy.
-Spoko. :) Rozumiem że jesteś zmęczona.-
usmiechnął się do mnie szczerze- Miałem Ci przedstawić moich kumpli z
zespołu. Masz ochote ich poznać?
-Jasne !
Już miałam iść do furtki by przejść do nich na posiadłość lecz uświadomiłam sobie że nadal jestem w stroju kompielowym.
-Mmmmm tylko pozwól że na chwilke polece do domu sie ubiore w stosowne ciuchy ok ?- zawołałam do niego juz w biegu do domu .
Usłyszałakm za sobą jego melodyjny
śmiech.Przebrałam się szybko w jakąś zwiewną sukienkę, poprawiłam
makijaż i pobiegłam do Harrego , który czekał koło mojego domu.
No to możemy już iść- powiedziałam uśmiechając się
-Ok
Podeszliśmy do jego domu, a on zaprowadził mnie na tyłu domu. Chłopaki siedzieli obok basenu jak i w nim.
-Hej przyprowadziłem Sophie.-krzyknął Harry do chłopaków
-Wow. a więc to jest ta dziewczyna co o niej mówiłeś - powiedział Louis
-Daj spokój -powiedział Harry z lekkim rumieńcem na twarzy
Ja mimowolnie się do nich uśmiechnęłam. Zapoznałam się z każdym z nich, wydawali się fajni.
-To może obejrzymy jakiś film- zaproponował Niall
-Tak z chęcią,jestem za.- odpowiedziałam po czym poszliśmy do salonu i usiedliśmy na wielkiej kanapie.
Ja znalazłam miejsce pomiędzy Harrym a
Zaynem.Obejrzeliśmy horror '' Dom woskowych ciał''. Niby nie był
straszny, ale w paru miejscach się przestraszyłam i przez przypadek
przytuliłam się do Harrego. Najwidoczniej jemu to się podobało, bo tylko
się uśmiechał i pokazywał te swoje białe zęby.Oglądaliśmy film do 15.Po
skończeniu nie mieliśmy za bardzo co robić, nikt jakoś nie miał
pomysłów.Jak już to bardzo nudne,albo nikomu się tego nie chciało robić.
-A może pójdziemy na plaże-dałam taki pomysł
-No w sumie to możemy.- odpowiedział Liam
-A co wy na to żeby poszedł z nami mój przyjaciel David, który ze mną przyjechał ?
-Nie no spoko,nie robi to żadnego problemu -powiedział Zayn
-To ja pójdę do domu na chwilę się przebrać i wezmę go ze sobą -powiedziałam wychodząc
Weszłam do domu cioci a David jak zwykle siedział na kanapie oglądając film.
-Idziesz ze mną na plaże i z chłopakami? -zapytałam
-Jasne..yyy Jakimi chłopakami?
-Ja ci nic nie mówiłam , ale koło nas mieszkają chłopaki z One direction
-To ten zespół, który tak bardzo uwielbiasz tak ? -zapytał nie dowierzając
-Tak, właśnie tak to co idziesz ?
-Pewnie tylko się przebiorę w coś lżejszego -powiedział i pobiegł do siebie do pokoju i ja też
Po 10 minutach byliśmy gotowi, zawiadomiliśmy ciocię że wychodzimy i poszliśmy pod dom do chłopaków.
-O już jesteście- powiedział Niall
David przywitał i zapoznał się z
chłopakami sądzę, że się z nimi polubi.W drodze na plaże, David szedł z
chłopakami z przodu śmiejąc się ciągle z czegoś, a ja...No właśnie, ja
szłam z Harrym z tyłu i rozmawialiśmy o mnie. Było to dla mnie dziwne,
nikomu nie opowiadałam o swoim życiu,problemach itp..Musiałam tę osobę
poznać, a z Harrym było inaczej,otworzyłam się przed nim.Zastanawiałam
się dlaczego tak jest,zazwyczaj byłam zamknięta w sobie, a teraz mówię
dopiero poznanej osobie o swoim życiu.No cóż może tak musiało być-
pomyślałam.Kiedy doszliśmy na plaże, chłopaki od razu pobiegli do wody a
ja rozłożyłam koc i zaczęłam słuchać muzyki.
Poczułam na swoim ciele kilka kropli wody, odwróciłam się o nade mną stał Harry.Z jego włosów spadały na mnie krople wody.
-Może chcesz z nami popływać - zapytał
-Nie dzięki, zostanę tutaj.
-Jak chcesz-powiedział z uśmiechem i złapał mnie na ręce.Zaczął biec w stronę morza.
-Harry co ty robisz, pójść mnie w tej chwili-powiedziałam szarpiąc się
-Nie ma mowy, zaufaj mi teraz- powiedział śmiejąc się
Nie wiem dlaczego, ale uwierzyłam mu.Poddałam się tej chwili.Harry wrzucił mnie do wody, aj na złość mu udawałam że się topie.
Widać było że się przestraszył,
podpłynął do mnie i po raz kolejny wziął na ręce.Sophie nie rób mi tego
krzyczał. Otworzyłam oczy spojrzałam na niego i zaczęłam się śmiać.
-To nie jest śmieszne, martwiłem się- powiedział poważny chłopak
-Ależ jest, haha ;)
-Zbieramy się już chyba chodźcie krzyknął z daleka Zayn.Pobiegliśmy do reszty i udaliśmy się w kierunku domów.
-To może wpadniecie do nas na śniadanie jutro co ? -zapytał Liam
-Chyba nie mamy żadnych planów , więc dobra- powiedział David
-To bądźcie na 10 - odpowiedzieli
Po przyjściu do domu spojarzałam na
zegarek była 22, nie wiedziałam kiedy ten czas tak szybko
zleciał.Zadzwoniłam jeszcze do Lili i opowiedziałam jej o wszystkim.Nie
mogła w to uwierzyć.No cóż sama w to nie mogłam uwierzyć.Poszłam do
łazienki ,umyłam się,przebrałam w piżamę i poszłam do pokoju.Zerknęłam
jeszcze na telefon, a w nim była jedna nieodebrana wiadomość.
''Słodkich snów. Harry ;D ''
Zastanawiałam się z kąt może mieć mój
numer, może od Davida, ale nie ważne odpisałam mu i ułożyłam się do
łóżka.Wtuliłam się w puszystą kołdrę i po 5 minutach zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz